sobota, 30 maja 2020

Bushcraft belt. Mój bushcraftowy pas.

Pierwsze pytanie, które należy sobie zadać przy ewentualnym wyborze rzeczy, które będziemy przenosić na sobie, powinno brzmieć, czy jest nam to niezbędnie potrzebne???



Osobiście uważam, że pas ubierany np na kurtkę, czy anorak, sweter lub koszulę to świetny wynalazek ponieważ pomoże nam zatrzymać nieco ciepła.

Co do obwieszania się całym tym "dziadostwem", które chcielibyśmy na sobie nosić pytania nasuwają mi się dwa, czy mam ten cały złom nieść idąc do lasu? lub/i czy mam go wyłącznie nosić na sobie będąc w obozie? 

Jeżeli chcę nieść ten cały złom idąc przed siebie na pasie to dla mnie nie lada wyzwanie.

Jeżeli mam używać go, jako pasa roboczego w obozie to w porządku tylko muszę jakoś zataszczyć ten cały złom do lasu.

Dlatego wychodzę z założenia, że należy znaleźć konsensus aby świrować pawiana i bawić się w trapera/bushcraftera nie można przecież niszczyć swojego zdrowia.



W związku z powyższym ograniczyłem swój pas do noszenia na nim noża :)



W plecaku i tak niosę piłę, kuksę lub kubek, manierkę i chlebak z kawałka lnu własnoręcznie udziergany przez Wojtusia oraz woreczek na "przyda się" zrobiony przeze mnie z nogawek spodni Fjallraven, które obcinałem.



Po co wyrzucać materiał G100 skoro można z niego zrobić niewielki woreczek.

Taki ten mój pas właśnie, pas, który pomaga utrzymać ciepło i nóż, który zawsze się przyda.

Polecam potestować przygotowanie pasa dla siebie podczas dłuższego marszu bądź kilku marszy.

Zapraszam na film:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz